Wytrwałość

DSCN0566

Miał być tutorial, no tak miał być. Będzie, obiecuję jeszcze na dniach dodam. Na razie potrzebna jestem bardziej kruszynce małej, ciężkie chwile przechodzi i mama jest niezbędna. Dziś kilka myśli i zdjęć bo w końcu była leniwa niedziela. Drogi lodem pokryte i ciężko na nogach czasem ustać, ale spacer musi być.

_DSC4081

Właśnie w tą leniwą niedziele, kiedy z łóżka ciężko się podnieść. Kiedy jest wyliczanka kto robi śniadanie. Kiedy mamy dużo czasu dla siebie.Waśnie takie dni pozawalają mi stanąć i pomyśleć. Zastanowić się. Mogę powiedzieć, że nie należymy do tej części społeczeństwa, która niedziele świętuje rosołem i schabowym. Śniadanie jemy na obiad, obiad zaś na kolacje. Kłótnia o to co oglądać, bo horrorów nie lubię i tak się ciągnie jak mozzarella na pizzy, ta niedziela rządząc się swoimi prawami.

_DSC4002

Zawsze mam wielkie plany na ten szczególny dzień tygodnia, no właśnie mam, tak głównie to mam… słomiany zapał… skąd ja to znam. Mogły mnie ktoś zapytać ile razy zabierałam się za coś, i tego nie kończyłam. Nie odpowiem, nie pamiętam, stanowczo za dużo. Ile rzeczy planowałam w rezultacie nic nie wychodziło, a jak wychodziło to nie tak jak chce.

_DSC4063

 Codziennie uczę się cierpliwości, pokory i wytrwałości. Chyba te trzy cechy w ostatnim czasie zmieniły się we mnie najbardziej. Ciężko się zmienić. Wręcz niewyobrażalnie ciężko, i to w tak krótkim czasie. Jednak wiem, że to możliwe, a jak to jest możliwe to inne rzeczy są wręcz proste do zrobienia. Więc działam puki głowa pełna pomysłów. Założenie bloga było dość spontaniczne, ale i przemyślane. Od kilku lat marzyłam po cichu o własnym miejscu w sieci. Planowałam i planowałam, w głowie pojawiały się nowe tematy na posty raz błahe, o produktach, które kupiłam i mnie zachwyciły, raz cięższe o życiu i trudnych wyborach, eksperymenty kulinarne, którymi pasę małża niezależnie od efektu. No tak setki tematów, a co jeden to lepszy. I tak budowałam w głowie cały plan, plan który nigdy miał nie zostać zrealizowany. Zawsze było jakieś -ale-. To aparat nie taki, a moi czytelnicy zasługują na zdjęcia najwyższej jakości, a to stołu dużego brakuję, żeby jedzenie się pięknie prezentowało, a to za mało światła w mieszkaniu i tak dalej mogłabym wymieniać.  Jednak to były tylko wymówki, którymi sama przed sobą chciałam się usprawiedliwić i tak odrobinę wytłumaczyć, no jak to przecież widzisz nie masz warunków. Zastanawiając się nad tym co bym chciała robić w życiu, tak bo mam 28 no prawie 29 lat, chociaż w głowie mam 20 :) i dalej nie wiem co chce w życiu robić. W końcu w pewne grudniowe popołudnie postanowiłam coś zmienić.

-Bo jak nie teraz to kiedy- pomyślałam.

Bo nie potrzeba Ci pierwszego stycznia, żeby wziąć się do pracy. Nie potrzeba Ci też poniedziałku, żeby zacząć zmieniać swoje życie. Pomyślałam. Potrzeba tylko trochę chęci, dużo entuzjazmu i całą górę samozaparcia i wytrwałości. Wszystko jest możliwe. Uparta jestem jak osioł i zwykle osiągam swoje cele, a wiedząc, że ograniczenia mamy w głowie, było mi łatwiej.

Do jednego mogę się przyznać, zanim zostałam mamą uważałam się za zdyscyplinowaną, świetnie zorganizowaną i zaradną osobę. Jeśli Tobie też się tak wydaje, poczekaj, aż Ci się dziecko urodzi. A kobietom rodzącym bliźniaki chylę czoła z podziwem. Bo ja naprawdę nie wiem jak one wyrabiają na zakrętach, ja czasem przy jednym mam biedę.

_DSC4033

_DSC4044

_DSC4032

Tak więc wytrwale dążę do zrealizowania swoich planów. Nie ma na co czekać. Jeśli sami nie zawalczymy o swoje marzenia  to liczenie na to, że się kiedyś spełnią jest dość naiwne. Chociaż czasem ciężko bywa i po nocach siedzę i piszę, bo dnia brakło i chociaż czasem dziecko, małż i obowiązki zabierają cały czas, zawsze znajdę chwilę, aby zrobić coś na czym  mi zależy. Do perfekcji opanowałam gotowanie i sprzątanie jedną ręką wiec wszystkiego się można nauczyć. Wam też życzę spełnienia marzeń i wytrwałości w dążeniu do celu.

_DSC4068

_DSC4080Więc idę sobie na przód na tych swoich grubych nóżkach, co po ciąży schudnąć nie chcą i zastanawiam się co dalej, i co zrobię jak mi się kiedyś odechce. Jednak chyba na razie mi to nie grozi, pomimo wielu przeciwności, pomimo lodu, idę małymi kroczkami jak pingwin, do przodu na tych grubych nóżkach :)

_DSC4009

Już pracuję nad wpisem z przepisem na mufkę :)

K.