Tata

IMG_2807To kim jest dla dziecka. Jak ważną rolę odgrywa w życiu malucha. Takiego malucha, co nie jeden jeszcze powie, przecież takie małe dziecko jeszcze nic nie kuma, nic nie rozumie, nie ma takiej świadomości… Pewnie jeszcze wiele z was powie mi, co ty wiesz gówno wiesz, jesteś dopiero na początku tej drogi. A i owszem może jestem na początku, ale właśnie z tego miejsca widzę już teraz, po tak krótkim czasie, jakie wielkie to ma znaczenie i jak ważną rolę odgrywa ojciec w życiu dziecka.

_DSC7367k

To miał być wpis na dzień ojca, a właściwie poprzedzający ten dzień. Zalałam laptopa, wyszło jak wyszło, że od czasu Maca w domu nie mamy drugiego komputra, bo ten jest niezawodny, i jak bardzo chciałabym pohejtować na  Appla i jak bardzo powiedzieć, że marka wyprzedziła jakość…. no nie mogę… jest niezawodny… przynajmniej u mnie… Zalałam, naprawili…. hula, więc piszę…. taka mała dygresja, już wracam. Muszę tylko zebrać myśli. Bo dziś dzień był wyjątkowo gorący, temperatury po 30 stopni się zdarzają tutaj dość często ostatnimi czasy, przychodzi wieczór i człowiek czuje na sobie ten miły chłód, godzina już późna, a niebo rozświetla zachodzące słońce. Teraz całkiem ciemno się nie robi wcale, gwiazd nie widać. Pod koniec lata te białe noce każdemu bokiem wychodzą i uszami. Mnie samej morda się cieszy na myśl o sierpniowym mroku.

_DSC7355

Wracając jednak do Taty, bo to o nim chciałam pisać, jest takie coś, nie wiem jak mam to nazwać, jakaś niewidzialna więź, której ja nigdy mieć nie będę, takie coś specjalnego, zarezerwowanego tylko dla tej dwójki. Coś co każe mojej małej kruszynie wstawać razem z Tatą na godzinkę, tylko po to aby spędzić kilka chwil razem przed pracą, pobawić się potargać mu włosy i paść, jak mucha zaraz jak tylko przekroczy próg domu. Wyczekuje dzień w dzień, aż otworzą się drzwi, i wtedy mama przestaje istnieć na dobrą godzinę…. Bawią się, robi z nim wszystko, okręca sobie wokół palca jak tasiemkę… Ten znów ślepo brnie w najrozmaitsze zabawy, tylko po to by na jej słodkiej buzi zawitał uśmiech, który w ostatnim czasie częściej zastępuję badawcze spojrzenie, taka konsternacja, analizuje i patrzy, patrzy i analizuje…. a później spogląda na ciebie wzrokiem pod tytułem -„chyba se jaja robisz” . Więc jakie to zabawy nie są, czołganie, udawanie, przebieranie, uciekanie, gonitwa…. każda matka przerobiła wszystkie jak jedną, patrzy tylko z niedowierzaniem znad kuchennego blatu coś krojąc, zastanawia się… co się porobiło… hehe….

_DSC7614

Przychodzi taki moment kiedy zdaję sobie sprawę, że jak zostaje dłużej w pracy to, to marudzenie całe nie bierze się z tego, że śpiąca czy głodna, nie jest też znudzona, Ona po prostu tęskni. Nie rozumie dlaczego jeszcze nie wraca i, że robi to dla nas. Czasem mi samej ciężko jest zrozumieć i zapominam o tym, robię grandę, strzelam focha i wyrzuty robię, bo ciężko jest mi samej cały dzień, bo czasem nie ważne jest, że wokół jest ludzi tłum, ja chce tego jednego, mojego człowieka, który potrafi mnie wkurzyć tak, jak nikt inny, ale i podnieść na duchu, pocieszyć i dowartościować jak nikt inny, jeśli masz kogoś takiego… wiesz o czym mówię….

_DSC7399k

Powiedziałam Mu kiedyś…. Chcę, aby Ona przychodziła do Ciebie z każdym problemem, mały i dużym, z każdą pierdołą, ze złamanym sercem i z największą radością. Chcę abyś był takim Tatą jakiego ja zawsze chciałam mieć. Nie żeby mój był zły. Ale brakowało mi tej więzi, zwykle to mama była ta Ciepła i dobra, a Tato był wymagający, nie można z nim było pogadać o wszystkim. Był jak większość ojców, głową rodziny, ciężko pracującą, której dzieciom niczego nie brakowało, dostawały wszystko w miarę zdrowego rozsądku…. poza Jego czasem…. Dlatego hopla mam, dlatego za każdym razem kiedy wraca późno do domu, z tyłu głowy świdruje mi myśli obawa, że tak już będzie zawsze i znów  tym razem i my wpadniemy w tą pętlę -mieć czy być-.

Pamiętaj drogi tato, najcenniejszą rzeczą jaką możesz podarować swojemu dziecku to czas, nie zabawki, nie ciuchy i akcesoria… jeśli twoje dziecko, już ceni sobie bardziej gadżety, ubrania itd. nad twój czas to chyba ostatni znak, że gdzieś zrobiłeś błąd i czas to naprawić. Bo każde dziecko potrzebuje Taty, nie każde o tym pamięta, ale warto mu przypomnieć.

 

Ona i On mają swój świat, odrębny i inny, czasem im go zazdroszczę. Nawet miny robią te same 😀

_DSC7275

On wymyśla najfajniejsze zabawy, Ona robi z nim co chce, duet idealny.

Fajnie mieć takiego tatę, fajnie mieć takiego męża czy partnera, teraz czekam, aż zaczną wspólnie herbatki popijać w towarzystwie misia i lalki 😀

 

K.