Nie muszę, ja chcę

     
 Dopada mnie jakaś niemoc twórcza w skrzynce mam z 25 postów w trakcie tworzenia i jakoś każdy wydaje się nie na tyle dopracowany, aby ujrzał światło dzienne… Dodatkowo panna Em daje ostatnio popalić, godzina 22, a jej nie śpieszno do spania, chyba postanowiła sobie pozbawić rodziców chwili dla siebie :) na biurku leży stos materiałów, bo czas wsiąść się za siebie i zrealizować zobowiązania i obiecane uszytki :) Ja zaś staram się wdrożyć w życie moje małe postanowienia, i zamieniam „muszę” na „chcę” , staram się rozumieć i nie oceniać, oszczędzić sobie zbędnych komentarzy i mniej marudzić, nie zawsze wychodzi, ale staram się bardzo. To jest jak z dietą… Przychodzi poniedziałek, postanawiasz sobie twardo w niedzielę, od poniedziałku zero słodyczy i przypominasz sobie o tym trzymając w ręku poniedziałkowe, karmelowe Latte i crossainta w zębach :) 

Wiec tak powoli zaczynam zmieniać ten brzydki świat od siebie, małymi kroczkami, ale tak jak piszę nie jest wcale łatwo, bo weź i z dnia na dzień zacznij myślec pozytywnie pomimo tego, że dziecko daje w dupę, pomimo tego, że na świeżo umytą podłogę pies wypluł połowę karmy z miski i ktoś musi to sprzątnąć, pomimo tego, że garnki się same nie umyją, szef w pracy nie stanie się milszy, pomimo tego, że czas ucieka i życie przelewa się przez palce, a człowiek wstaje w poniedziałek i pierwsze co myśli „byle do piątku” bo tak sobie wegetuje, cały tydzień i żyje weekendem. Z pewnymi rzeczami trzeba się pogodzić, albo zadać sobie pytanie co jest ważniejsze, ja od kilku dni nie przejmuję się tym, że dziecko daje w tyłek, bo takie są dzieci, nikt nie mówił, że będzie łatwo, kiedy Miśka szaleje ja rzucam wszystko by poszaleć z nią, bo najwspanialszą zabawą i nagrodą dla mnie jest jest jej słodki pisk, uśmiech i jej radosne oczy, kiedy biegnie w moją stronę z szeroko otwartymi ramionami, by rzucić mi się na  szyję i dać buziaczka. Czasem jest cieżko myślec pozytywnie szczególnie wieczorami…. kiedy późnym wieczorem ona spać nie chce, a ja chetnie bym już  padła na twarz tak jak stoję, kiedy wiem, że czeka namnie jeszcze wieczorny rytuał szykowaniu porannego mleczka z kaszką, butelki z wodą i czystego kubka przy ekspresie, tego nowego ulubionego od niedawna, tego co go pod choinką znalazłam. I tak się zastanawiam co by ty jeszcze zrobić, może Wy macie jakieś złote rady, bo brak drzemek podczas dnia nie działa :) dużo ruchu, hmm jak zapewnić wiecej ruchu skrzatowi, który biega średnio 2/3 dnia. Do dziś pamietam opowieści babci, zanim jeszcze powstało ADHD i inne psychiczne odchylenia z trudnymi do zapamiętania nazwami, w czasach, w których każde dziecko poprostu było dzieckiem, a zachowanie dzieliło sie na dobre i złe, gdzie nie było psychologów, diagnoz i terapi, na wsiach maleńkich, gdzie ludzie żyli od świtu do zmierzchu, cieżko pracując, dzieci ganiały się w zbożu, a mamy były tam gdzie byc powinny ( nie panowie nie w kuchni :D) tworząc ognisko domowe, była i babcia, która na sen dostawała mleko makowe, i tym samym mlekiem pasła swoje dzieci :) wtedy nie miałam zielonego pojęcia o czym opowiadała, mleko makowe brzmiało tak pysznie, teraz na samą myśl śmiać mi sie chce, nie dziwię się rownież, że dzieci w dawnych czasach spać potulnie chodziły 😉 Norwegowie wcale nie byli lepsi, niejednokrotnie słyszałam opowieści o tym jak w moczoną w akervitt (norweski alkohol coś w stylu wódki o smaku anyżu) szmatkę wkładali coś twardego głownie drobne kamienie, zawiązywali starannie i taki oto „gryzaczek” dostawały dzieci jak nie chciały spać bądź zęby im szły… Ciekawe mieli metody 😀 

Ja wybieram kosmiczne pokłady cierpliwości, ciepłe mleko i projektor Pabobo, czekam cierpliwie, bądź niecierpliwie na moment kiedy zaśnie, dom wypełni sie ciszą, a ja będę mogła przygotować butelkę, poukładać zabawki, posprzątać w kuchni, pozbierać karmę z podłogi, poskładać suche ubrania i posłuchać swoich myśli. Od kilku dni coś się zmieniło… I podoba mi sie ta zmiana… 

  
              fot. Facebook/zyjswiadomie

                                                              K.

One comment

Comments are closed.