Kontakt

Zainteresowany kontaktem z ZaInspirowaną?

Napisz na post@inspirowany.com

7 comments

  1. Kinga says:

    Hej, chciałam Cię zapytać jak wygląda Twoja znajomość norweskiego? Mieszkam w Norge nieco ponad rok, staram się mówić i używać języka jak najwięcej, jednak co tu mówić, wciąż mam duże tyły. Jestem w 14 tyg. ciąży, u lekarza rodzinnego miałam to szczęście, że mogłam rozmawiać po angielsku, jednak boję się wizyty u położnej, samego porodu itd. Do tej pory nie uczyłam się języka pod względem lekarzy, a tym bardziej ciąży (bo dzidziuś zrobił nam wspaniałą niespodziankę)…

    • Kasia says:

      Myślę, że nie masz się czego obawiać, personel jest dwujęzyczny, ja i tak w dużej mierze mówiłam po polsku, głównie przeklinałam :) fakt znajomość języka pozwoliła mi być na bieżąco, jeśli chodzi o rozmowy lekarzy, wiedziałam co dzieje się z dzieckiem, ale mimo to natura załatwiła resztę, bo w trakcie ostatnich skurczy partych lekarz poprosił abym nie parła przy skurczu co nie jest możliwe… ale powiedział to facet więc… nie wiedział co mówi 😀 poradzisz sobie, nie wiesz nigdy jaki poród będziesz mieć, grunt żebyś się dobrze czuła, pamiętaj, że jeśli ktoś z personelu nie będzie Ci odpowiadał, zawsze możesz poprosić o zmianę, masz do tego prawo, pomocne słowa to rier/ skórcze, regelemessige/regularne, press/przeć. Gdzie będziesz rodzić??

      • Kinga says:

        wizyta u położnej przeszła bez problemu, nawet dostałam pochwałę, że jak na tak krótki czas w Norwegii jestem bardzo komunikacyjna, co nie ukrywam, meeega mnie podbudowało :) teraz mam masę stresu z wypełnianiem wszystkich wniosków (tzn póki co próbuję jakoś ogarnąć co muszę zrobić) i użeraniem się z pracodawcą… mieszkam na północy kraju w Harstad i jeśli wszystko będzie przebiegało bez problemu, to urodzę tutaj, ale jeśli pojawią się jakieś komplikacje to wyślą mnie do Tromsø.

Dodaj komentarz