Bo jak nie tu, to tam….

 

Nie ma mnie tu za często ostatnio. Nie zapomniałam o was… O nie, nie.

Nie ma mnie tu za dużo bo jestem tam i siam. Spaceruję i biegam i trenuję i spalam te cholerne kalorie. Męczę się codziennie i nie nie poddaje.

  

 Pogoda się nie liczy, liczą się efekty. Może jeszcze ich bardzo nie widać, ale już się wydarzyły. Czuję to znów. To wewnętrzne ciepło, endorfiny, energię. Jest tyle rzeczy o, których chciałabym Ci opowiedzieć.

Przede wszystkim podzielić się trochę moją Norweską codziennością. Tym jak wygląda bycie mamą tutaj. Różnice, podobieństwa, to co uważam za genialne i to czego po prostu nie lubię, za czym tęsknię i czego mi wcale nie brakuje. Może komuś się to przyda. Tylko mi doby brakuję. Jakichś 4 godzinek. Bo jak mnie nie ma tu dużo, to jest mnie więcej tam gdzie nie widać. Staram się nadążyć, poprzeczka idzie w górę. Dietę postanowiłam zmienić, teraz to ciężka praca, praca nad sobą. Determinacja i zawziętość. Bo kiedy kończy się siła, zaczyna się charakter. Skok rozwojowy nie pomaga, a myśli chaotycznie krążą w mojej głowie. Obiecuję, że się poprawię. Czasem jest ciężko wybrać i codziennie muszę decydować co jest ważniejsze, wiadomo Emma i pan Małż na miejscu nr jeden dalej jest dom, blog, kondycja i cała reszta. O ludzi trzeba dbać, o znajomych bliższych i dalszych, a gdzie tu znaleźć czas na porządki i gotowanie. Ehh czasem sobie tak myślę, szkoda czasu na sprzątanie, ogarniam rynek i lecę spędzić czas z kimś dla mnie ważnym. Bo bałagan i tak się w mig zrobi, a ludzie…. ludzie, właśnie, czasem warto zadzwonić, napisać, zapytać, może nawet się nie spodziewasz, a ktoś czeka na telefon, ktoś potrzebuje twojej uwagi, ale nie chce się narzucać, cierpliwie czekając. Może pomożesz komuś nieświadomie, takie to miłe uczucie, czuć się potrzebnym.

Dlatego zawsze jest dobry czas, czas, na drugą osobę.

 

Dzisiaj spotkanie z mamami więc zadzieram kiecę i lecę. Postaram się napisać kilka słów o mojej grupie. Bo jest to coś czego w Polsce nie ma, a powinno być. Wspaniała inicjatywa…

…ale o tym w krótce.

K.